Niebawem w Polsce odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego.
Po raz pierwszy w moim życiu miałem przez moment ochotę zostawić to wszystko w diabły twierdząc, że to i tak nieistotne. Przez ostatnie 5 lat nie zauważyłem, by taki a nie inny wybór polskich parlamentarzystów wpłynął w znaczącym stopniu na działania Unii.
Postanowiłem jednak zagłosować, by wyrazić swoje zainteresowanie i wpływ. Zrobię to bardziej świadomie, niż wielu innych, bo
a) postanowiłem zapoznać się ze
wszystkimi komitetami, które wystawiły kandydatów (nie ma wiele informacji w mass mediach na ten temat)
b) nie skończę na tym, jak wyglądają kandydaci, ani też co mówią w głównych wywiadach, tam gdzie to dla mnie istotne, dotrę do programu kandydatów
W wyborach do PE nie podoba mi się wiele rzeczy.
1) Metoda liczenia głosów -
d'Hondta - preferuje duże ugrupowania.
2) Próg wyborczy aż 5% - eliminuje małe ugrupowania - Moim zdaniem powinien być radykalnie zmniejszony albo zniesiony na potrzeby tych wyborów - bo wszak w PE i tak są dziesiątki partii, więc nie można mówić o nierozdrabnianiu głosów. Skłonność do kompromisów jest kluczowa.
3) Nie wspominając o tym, że jestem zwolennikiem zmierzania ku
demokracji bezpośredniej, więc tak ogromna instytucja jak PE (samych parlamentarzystów jest tu 700) mnie nie przekonuje. Wolałbym zostawić więcej rzeczy nieuregulowanych i/lub w rękach ludzi.
4) Stosunkowo mała ilość merytorycznej dyskusji, za to masa wytykania sobie błędów i minusów.
Mimo to zachęcam do wzięcia udziału w wyborach. Nie tylko "pójść i wrzucić kartkę z tym samym znaczkiem, co na ostatnich wyborach", ale by trochę głębiej przyjrzeć się Unii Europejskiej, a także naszej scenie politycznej.
Nawet jeśli uważacie, że 'wszyscy kradną' lub coś podobnego, to może zmienicie zdanie, gdy dowiecie się, że są jeszcze inne, alternatywne partie/stowarzyszenia, które mają jasny program i mogą być warte Twojego głosu. Może warto zbadać
listę komitetów i zapoznać się z ich programem. To będzie bardziej sumienny wybór.
Jest też pewna forma, którą osobiście popieram, ale mało kto się na nią decyduje (nie znam nikogo jak dotąd) - która mówi 'Tak' dla demokracji i 'Nie' dla wszystkich kandydatów - tj. pójść na wybory i skreślić całą kartkę - głos policzony, lecz nieważny.
A jeśli nie pójdziesz na wybory, to nie masz podstaw do komentowania sytuacji politycznej ;-)