Konferencja Javarsovia się odbyła!
Tyle było nawoływania i zapowiadania, a teraz czas opisać to, co się działo.
A było, moim zdaniem, całkiem ciekawie.
Udało mi się dotrzeć na drugą połowę konferencji, więc opowiem co się działo wtedy. Wybrałem dwie sesje:
JBoss Community and JBoss AS 5
Mark Newton (JBoss.org)
i
Naked Objects - idea i framework, na przykładzie małego systemu (szczątkowa ilość logiki, głównie CRUD)
Michał migi Grzejszczak (Warszawa JUG)
Występ Marka z Jbossa bardzo ciekawy, opowiedział jak to się dzieje, że idea i produkt początkowo 100% open-source, przy pewnych dodatkowych usługach i zmianach pozostać open-source ale zacząć przynosić zyski niektórym jej uczestnikom i działać jako jednostka rynkowa. Ale to jest faktycznie bardzo trudny sposób prowadzenia biznesu. Strasznie szybko ewoluujący.
Opowiedział też trochę o tym, co nowego w JBOSS AS 5, w szczególności o JBoss Microcontainer.
Na drugim spotkaniu Michał trochę wszystkich zaskoczył stwierdzeniem, że oddzielanie modelu danych od logiki zawartej w zupełnie innych komponentach, to 'programowanie strukturalne', a prawdziwie obiektowe jest zawieranie wszystkiego w zachowaniu modelu. Dał tu odniesienie do Anemic Domain Model, artykułu Martina Fowlera, jednak nie umiał odpowiednio wszystkiego uargumentować. Raczej widział to w kategorii jakiegoś dogmatu, gdzie to konieczne jest obalenie wszystkich argumentów drugiej strony, nawet gdy są silne i przekonujące. No ale po teoretycznym wstępie, zobaczyliśmy, co potrafi zręb ( framework) (osobiście wolę chyba terminologię stosowaną przez Jacka Laskowskiego czyli szkielet) Naked Objects Framework.
Okazuje się, że to całkiem ciekawe narzędzie, szczególnie nadaje się do szybkiego prototypowania. Zestawiamy warstwę danych na Hibernate i całe GUI jest dla nas generowane. Generalnie wyglądało to świetnie, choć jak stwierdził Michał migi Grzejszczak jest to jeszcze dość dziurawy software i zachęcał do pomocy twórcom. Ja na pewno niebawem też taki projekt sobie zestawię i zobaczę, co tam się da zrobić :)
Wpadłem jeszcze na sam koniec prelekcji
Model programowania aplikacji komunikacyjnych przy użyciu Java SIP Servlet API
Waldemar waldi Kot (Warszawa JUG)
gdzie to udało mi się tylko zobaczyć, jak to w sterowany przez serwer sposób można było podłączyć dwie osoby do konferencji telefonicznej. Nie znam więcej szczegółów, ale zebrane brawa świadczyły o dość ciekawych wrażeniach z pokazu.
Wrażenia z całej konferencji bardzo przyjemne, miła atmosfera, sprawna organizacja, nawet kubek dostałem ;-)
Czekam na materiały na stronie konferencji i na pewno warto się pojawić na następnej edycji.
niedziela, 1 czerwiec 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


3 komentarze:
Jacek Lackowski o ile dobrze pamiętam, promuje teraz tłumaczenie słowa framework jako rusztowanie. Zawsze to lepiej niż zręb...
Ostatni krzyk mody to faktycznie rusztowanie, do którego zaczynam przywykać (po pierwszym wrażeniu zabawności tłumaczenia). Na razie jednak króluje szkielet (aplikacyjny).
s/Lackowski/Laskowski/
Jacek
Które tłumaczenie jest bardziej trafione zależy od tego, jak traktujemy taki framework - czy jako rusztowanie - po którym chodzimy i dzięki niemu budujemy swoje własne rozwiązanie, ale do ostatecznego pokazu i zakończenia projektu rusztowanie jest chowane ( mój blok jest właśnie ocieplany, więc mam nadzieję, że rusztowanie zostanie zabrane, a nie zostanie tu jako nowy element mojego bloku - wątpliwy dekorator).
Natomiast szkielet (co mnie bardziej przekonuje) jest czymś od czego zaczynamy i na czym budujemy swoje rozwiązanie, lecz szkielet pozostaje wbudowanym i integralnym elementem rozwiązania.
Więc mój głos na szkielet ;)
Na Javarsovii także usłyszałem ciekawe stwierdzenie - 'porcjowanie', co jest chyba dość interesującym synonimem stronicowania.
Prześlij komentarz